W wielu firmach moment przejścia z prostych narzędzi do bardziej rozbudowanych systemów ujawnia, jak bardzo dużo procesów działało dotąd na skróty. Arkusze kalkulacyjne i ręczne zestawienia sprawdzają się tylko do pewnego etapu, w przyszłości zaczynają wyprodukować usterki trudne do wychwycenia na bieżąco. W takich przypadkach wdrożenia comarch ukazują się zwykle wówczas, gdy firma już odczuwa skutki braku spójnych danych, a decyzje podejmowane są na bazie niepełnych informacji.
Z punktu widzenia praktycznej widać, że największym wyzwaniem nie jest samo uruchomienie systemu, niemniej jednak uporządkowanie wcześniejszych przyzwyczajeń użytkowników.
Proces wdrożenia rzadko przebiega liniowo. Dane powinno się przygotować, na prawdę często skorygować, a zdarza się, że zrezygnować z części historycznych zapisów, które nie dają się przenieść bezpośrednio do nowej struktury. To moment, w którym wychodzą różnice między teorią a prawdziwym sposobem pracy. oprogramowanie comarch zmusza większą dyscyplinę w wprowadzaniu informacji, co dla wielu zespołów znaczy konieczność zmiany nawyków. Nie chodzi tylko o naukę obsługi, niemniej jednak o przededukowanie logiki działania systemu, który opiera się na powiązaniach danych, a nie pojedynczych wpisach. W praktyce to właśnie ten etap decyduje, czy system będzie faktycznie wykorzystywany, czy pozostanie jedynie dodatkowym narzędziem.
W pewnych sytuacjach pierwsze tygodnie pracy w nowym środowisku są mniej wydajne niż uprzednio. Wynika to z konieczności przestawienia się na inny sposób myślenia o procesach. Każda operacja musi być stworzona dokładniej, niemniej jednak dzięki temu w przyszłości można uniknąć wielu korekt. W firmach, które przeszły ten odcinek, widać wyraźnie poprawę w spójności danych i łatwiejszy dostęp do informacji majątkowych czy operacyjnych. Równocześnie pojawia się większa przejrzystość, która umożliwia szybciej identyfikować problemy, zanim urosną do większej skali.
W praktyce największą różnicę widać nie w samym systemie, ale w sposobie pracy ludzi. Tam, gdzie uprzednio decyzje opierały się na rozproszonych źródłach, w tej chwili bazują na jednym, wspólnym modelu danych. To zmienia dynamikę pracy, bo informacje przestają być interpretowane różnie w różnych działach. W efekcie łatwiej jest utrzymać spójność działań, choćby wymaga to konsekwencji w codziennym korzystaniu z systemu i rezygnacji z części dotychczasowych uproszczeń.
Więcej informacji na stronie: comarch dms.